piątek, 9 listopada 2012

Matematyka

   Siedzę z Weroniką w ławce. Na matematyce pokusa czekoladowych draży pokonała nas, musiałyśmy przekąsić coś słodkiego. Co najmniej 20 czekoladowych łakoci na ławce i tu nagle matematyczka idzie w naszym kierunku, strach w oczach. Gdyby nie wspaniały pomysł Weroniki zakrycia wszystkiego podręcznikiem było by po nas. Następnie śmiech przez całą lekcje i spojrzenia pełne zdziwienia naszych kolegów i koleżanek. Niezapomniane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz