Znowu jestem chora, należę do chóru wraz z Weroniką i kilkoma innymi osobami. Jakiś czas temu odwiedziła mnie koleżanka z lekcjami (też chodzi na chór) dostałam od niej informację, że na kolejny występ (Jasełka) mamy wszyscy ubrać się na biało. Nie ucieszyłam się zbytnio z tej nowiny, raczej preferuję kolor czarny ewentualnie czerwony. Dzisiaj patrzę do szafy w poszukiwaniu białych ubrań w między czasie zadzwoniła do mnie koleżanki i powiedziała mi, że dziewczyny nie mogą mieć białych spodni... Katastrofa już myślałam, że przeżyję te białe spodnie, a tu niespodzianka musi być spódnica. Wracam dalej do myszkowania w szafie, jest biała spódnica, miałam wątpliwości czy się w nią zmieszczę (ma 4 lata) no dobra udało mi się w nią wcisnąć i tutaj kolejne pytanie jakie buty (oczywiście najchętniej ubrałabym moje glany), wiem, że nie mogę na to liczyć prawdopodobnie wyrzucili by mnie za drzwi (w sumie mogła by być niezła zabawa) znalazłam jakieś stare białe buciki... Już wyobrażam sobie jak będę wyglądała w tej anielskiej bieli.
Pozdrawiam wszystkich chorych (niech wracają do zdrowia) i oczywiście naszych czytelników!
Życzę Wam wesołych Świąt!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz